Jeszcze sie taki nie urodził co by wszystkim dogodził...
Proponuje nie zadręczać starościny (choć tak jest najłatwiej

) ale spróbować pomoc sobie wzajemnie i pozamieniać miedzy soba dni egzaminacyjne. Niektorzy moga tylko w weekend innym on wogóle nie odpowiada. Jakaś próba poukładania tego wszystkiego była ze strony starościny teraz reszta to kwestia naszego zdrowego rozsądku i logicznego myślenia! Kłótnie na forum nikomu nie służa. Poza tym z doświadczenia wiem ze nic nie wnoszą a tylko wprowadzają nieprzyjemną atmosfere!
A tak na marginesie pomyślcie jaki ubaw maja z nas wykładowcy którzy to czytaja...
( A uwierzcie, że lubia to robić )